
Gdyby głupota połączona z seksizmem umiała latać... Na szczęście w Senacie nie ma okien. Specjalnie dla Was "the worst of" senackiej debaty o kwotach płci na listach wyborczych, które opatrzyłam komentarzem. Obok nazwisk senatorów podałam ich przynależność partyjną, oraz miejscowość i numer okręgu wyborczego - wyborczyniom i wyborcom pod rozwagę.
Częstochowa, okręg wyborczy nr 27 - Czesław Ryszka (bezpartyjny, kandydat KW PiS)
Nie ukrywam, że za zasadą parytetów stoją zalecenia unijne. Prawdą jest, że w wielu dokumentach opracowanych przez różnej maści socjalistów, zielonych i liberałów zasiadających w Parlamencie Europejskim pojawia się wizerunek kobiety całkowicie wyzwolonej, dążącej zarówno do uzyskania równouprawnienia na wszystkich polach i we wszystkich dziedzinach, jak i do całkowitej samodzielności i niezależności od męża czy rodziny (...) Mamy do czynienia z kobietą, która walczy o swoje prawa, z kobietą pełną agresji, zaborczą i nastawioną do życia hedonistycznie.
Komentarz: Nie ukrywam, że przeznaczanie 80% miejsc na listach wyborczych dla mężczyzn, jest sprzeczne z zaleceniami unijnymi. Prawdą jest, że w wielu dokumentach opracowanych przez różnej maści konserwatystów, pojawia się wizerunek mężczyzny dominującego, dążącego zarówno do uzyskania i utrzymania przywilejów na wszelkich polach i we wszystkich dziedzinach, jak i do podporządkowania kobiety i rodziny (...) Mamy do czynienia z mężczyzną, który łamie prawa innych, z mężczyzną pełnym agresji i nastawionym do życia świętoszkowato - a przynajmniej tak prezentującym się publicznie.
Krosno, okręg wyborczy nr 21 - Stanisław Piotrowicz (PiS):
Jestem zdecydowanie przeciwny wprowadzaniu tego rodzaju parytetów, które w moim przekonaniu uwłaczają godności kobiety (...) Poprę każde rozwiązanie, które spowoduje większą aktywność kobiet. Przecież nikt w Polsce nie prowadził badań odpowiadających na pytanie, dlaczego dzieje się tak, że kobiety nie garną się do życia politycznego tak, jak niektórzy chcieliby to widzieć. Na pewno nie jest problemem to, że trudno im dostać się na listę wyborczą (...) Gdybym był złośliwy, powiedziałbym, że jeżeli chodzi o parytety – i za tym jednym akurat bym się opowiadał – to zastosujmy parytety w małżeństwie.
Komentarz: Gdybym była złośliwa, powiedziałabym, że senator Piotrowicz powinien zatroszczyć się o własną godność. Potem stwierdziłabym, że jeśli w małżeństwie senatora Piotrowicza nie ma parytetu, to znaczy, że niedługo z hukiem może zostać wyrzucony z PiS. Dodałabym także, że to, że pan senator nie wie o istnieniu badań nt. udziału kobiet w życiu publicznym, nie oznacza że takich badań nie ma, lecz że wykazuje się zdumiewającą ignorancją dorobku naukowego ostatniego 20-lecia. Na początek poleciłabym panu senatorowi publikacje naukowe prof. Małgorzaty Fuszary i prof. Renaty Siemieńskiej.
Lublin, okręg wyborczy nr 6 - Ryszard Bender (bezpartyjny, kandydat komitetu wyborczego PiS)
Wysoki Senacie! Ta kwestia rzeczywiście przykuła naszą uwagę może nadmiernie, mimo że każdy Polak względem niewiast stara się być szarmancki, że użyję tego niepolskiego wyrazu, i wiemy, jak cenimy Polki, matki Polki, ile nasze dzieje zawdzięczają matkom Polkom.
Komentarz: Co drugi dzień Polka umiera w wyniku obrażeń doznanych w akcie przemocy domowej. Przytłaczająca większość sprawców to mężczyźni. Niestety nie wiem czy są szarmanccy.
Opole, okręg wyborczy nr 20 - Norbert Krajczy (PiS)
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Jestem za. Jako ginekolog położnik praktycznie, że tak powiem, żyję z kobiet. W związku z tym, co właściwie złego mogę powiedzieć na ten temat? (Wesołość na sali) (...) Na galerii siedzą panie [reprezentantki Kongresu Kobiet - przyp. AD], biją brawo, pani senator sprawozdawca [Jadwiga Rotnicka] też jest sympatyczna… No, generalnie jestem za, tylko czy o to w tym wszystkim chodzi? Wszystkiego najlepszego. (Oklaski)
Komentarz: Bez komentarza.
Piotrków Trybunalski, okręg wyborczy nr 10 - Wiesław Dobkowski (PiS)
Gdybym był złośliwy i chciał na przykład wyeliminować kobiety z życia politycznego, to zaproponowałbym im 70% albo nawet 80%, a 20% mężczyznom. Wtedy tylko nieliczne, bardzo wybitne kobiety dostałyby się do parlamentu, do danej rady czy w ogóle nadane stanowiska, a mężczyźni weszliby prawie wszyscy. A więc sądzę, że nie tędy droga. Jeżeli naprawdę chcemy zwiększyć liczbę kobiet, które skutecznie by zwalczyły i weszły do danych gremiów, to nie powinniśmy tych parytetów uchwalać.
Komentarz: Gdybym była złośliwa, powiedziałabym, że senator Dobkowski pilnie potrzebuje bliskiego spotkania III stopnia. Z logicznym myśleniem.
******
Cytaty na podstawie stenogramu posiedzenia Senatu z dnia 15.12.2010.
Recent Comments